Staram się zabierać Hadesa w miejsce, gdzie są inne psy (psi park lub plac treningowy). To dobra okazja, by pracować w rozproszeniu. Oczywiście, młody ma ochotę pobiec do nich, ale ja przytrzymuję go przy sobie ćwicząc i powtarzając zadania. Repertuar zadań systematycznie się poszerza, ćwiczymy świadomość ciała poprzez obroty, okręcanie się tylnymi nogami , trzymając przednie na podeście, dostawianie do nogi, obieganie przeszkód. Ćwiczymy podstawy posłuszeństwa utrwalając komendy “stop”, “zostań”, “zostaw”. Codziennie jest nauka chodzenia na luźnej smyczy i zwolnienie na komendę, żeby mógł swobodnie powęszyć. No i przywołania i odwracanie uwagi. Hades reaguje szczekaniem na inne psy. Nie chcę, żeby się nakręcał, więc każde odwrócenie uwagi w moją stronę nagradzam szczególnie entuzjastycznie.

Jest zdecydowany progres podczas spaceru przy ulicy. To właśnie dobre miejsce do ćwiczenia chodzenia na smyczy. Ruszamy na komendę a kliker zwiastuje pojawienie się nagrody. Młody jest skupiony na zadaniu i na mnie. Długa droga przed nami, ale będzie git 🙂