24.01 pisałam o klatce, dziś o wypoczynku.

Kiedy Hades trafił do naszego domu i zanim się zaaklimatyzował, czuł się niepewnie (wiadomo) i podążał za mną krok w krok i wszędzie. Nie chciałam dopuścić do sytuacji ubezwłasnowolnienia mnie przez własnego czworonoga i bycia ciągle na stand by. Początkowo również, kiedy Hades nie podążał za mną zaczepiał ciągle Bidona i kiedy, ten go zaakceptował, zapraszał do ciągłej zabawy. Nie ma nic gorszego  niż nakręcony owczarek, ciągle stróżujący, bez umiejętności odpoczywania (tak, wypoczynek dla niektórych ras, to umiejętność, którą muszą zdobyć). Dlatego pomocna okazała się klatka- izolatka oraz wyznaczanie przeze mnie godzin aktywności i odpoczynku z odseparowaniem psów od siebie, przerwaniem zabawy i wydzielaniem zabawek. U mnie w domu nie ma ogólnodostępnych zabawek, które rozpraszają i zachęcają do ciągłej aktywności. Tym bardziej, wyciągana codziennie inna zabawka jest jak codziennie nowy prezent 😊 Dodatkowo, kiedy psy wypoczywają, poruszanie się po domu jest łatwiejsze i każdy może spędzić czas po swojemu.