Zabrałam Hadesa do szkoły a raczej pod szkołę. Maluchy akurat skończyły lekcje, więc pod szkołą czekali rodzice.

Zależy mi, żeby Hades dobrze funkcjonował wśród ludzi, bez skakania, nakręcania i szczekania, dlatego nie unikam sytuacji coraz dla niego trudniejszych, tym bardziej, że dobrze sobie radzi z przywołaniem, skupieniem uwagi, kiedy jesteśmy sami i nie ma innych ludzi i psów.

Wzięłam go na 4 metrową linkę i stanęliśmy w pewnej odległości od wejścia, ale na tyle blisko, żeby przechodzili obok nas ludzie. Oczywiście Hades odbiegł do pierwszej mijającej nas osoby ze szczekaniem. Przywołałam go do siebie i nagrodziłam. Zaczęłam ćwiczyć z nim spokojne skarmianie z ręki na słowo “proszę”. Początkowo miał problem ze skupieniem. Tyle osób się kręciło. Odbiegał a ja reagowałam natychmiast wołając go po imieniu i wracając do ćwiczenia. Staliśmy w tym miejscu z kwadrans, odeszliśmy, kiedy Hades stracił zupełnie zainteresowanie ludźmi. Po prostu przestali na nim robić wrażenie. W nagrodę za wysiłek dostał piłkę. Po południu poszedł na spacer z innym członkiem rodziny, widziałam przez okno, że ze spokojem minęli grupkę bawiących się dzieci na podwórku. To mały sukces dzisiejszego dnia, jutro będziemy ćwiczyć od nowa.