Ostatnio pisze rzadziej, bo i Hades przestał być szczeniaczkiem, wszedł w wiek młodzieńczego buntu. Coraz pewniej czuje się w konfrontacji z innymi psami, obszczekuje na spacerze ludzi, porusza się na wyprostowanych łapach prezentując zaczepną postawę 🙂 Odrósł od ziemi, ale w głowie nadal karma zamiast mózgu i budzące się do życia hormony.

Dziennie funduję mu spacery w miejscach publicznych np. okolice szkoły, sklepów , ale dla równowagi idziemy w odludne miejsca typu pole, łąka, gdzie może swobodnie węszyć i/lub utrwalać komendy. Nie chcę pozwolić, żeby nadmiar bodźców był jedynym doznaniem, dlatego funduję mu dawkę ruchu w miejscach, gdzie jest ich zdecydowanie mniej.