31.12.2020

Dzień spędziłam głównie z Bidonem w górach. Hades jest za mały na wielogodzinne wędrówki. Nie ma tego złego, mógł w tym czasie integrować się z pozostałymi członkami rodziny.

Wieczorem poszliśmy na spacer sylwestrowy po okolicy. Fajerwerki i salwy nie robiły na psach żadnego wrażenia. Uff, egzamin zdany. Pobawiliśmy się na okolicznym placu szarpakiem i poćwiczyliśmy przywołania. Psiaki śpią a ja idę świętować końcówkę dziwnego roku.