01.02.2021

Za nami długi spacer bez smyczy w odludnym miejscu. Dużo biegania, węszenia i jedyne zadanie to przybieganie na każde zawołanie. Rozproszeniem były pojawiające się od czasu do czasu wrony i ślady saren oraz zajęcy. Nie, spacer nie zmęczył Hadesa. W domu mieliśmy jeszcze kilka zabaw węchowych typu- pod którym kubkiem znajdują się smaki lub w której ręce. Dopiero poszedł spać.