Po pierwsze dlatego, że jest młodym psem , po drugie dlatego, że jest belgiem, Hades lubi wykonywać różne moje polecenia i współpracować. Wręcz widać, jaki jest uradowany, kiedy wykona coś dla mnie a ja jestem z tego zadowolona. Jego motywacja wzrasta do najwyższego poziomu. Dlatego ważne, jest na tym etapie szkolenia, by nawet trochę przesadnie, ucieszyć się do psa.

Mamy takie ćwiczenie, że staję przodem np. do murku, a Hades wchodzi na niego, klikam wówczas, jest nagroda. Następnym razem, kiedy przechodzimy obok miejsca, gdzie ćwiczyliśmy, Hades podbiega do przedmiotu i zachęca do zabawy, opierając się przednimi łapkami i spoglądając na mnie zapraszająco. Chętnie korzysta z okazji, by porobić coś wspólnie.

U Belgów łatwo przekroczyć granicę między zabawą a nakręconym pracoholizmem i nieumiejętnością odpoczywania. Dlatego po mojej stronie leży, żeby wyznaczać mu pory aktywności i odpoczynku. Pies zna polecenie “do klateczki”, więc odsyłam go na drzemkę, kiedy uznam to za stosowne. A czas stosownej drzemki, następuje po spacerze i aktywności 🙂