Ten tydzień dla Hadesa upłynął głównie pod kątem poznawania nowych miejsc i sytuacji. Wczoraj był “w gościach”, gdzie w spotkaniu uczestniczyły nieczęsto widywane przez niego osoby. Początkowo był niespokojny z powodu nowej sytuacji, bodźców, ale nie szczekał na innych. Nie mógł usiedzieć w miejscu. Zapięłam go na smycz i przytrzymałam obok siebie przy krześle. Pomogło, bo wyciszył się i przespał już resztę spotkania.

Dzisiaj zabrałam oba psy do zamku- dolnośląskiej atrakcji turystycznej. Zamek Grodziec chętnie wita psy, więc mogliśmy zwiedzić cały zamek i przejść się po komnatach. Wyzwaniem było przebywanie wśród obcych ludzi. Na szczęście nikt nie zaczepiał psów (Hades nie jest z serii- dam się pogłaskać każdemu). Chyba jeszcze większym wyzwaniem był spacer po krętych, wąskich schodach, ciemnych korytarzach, krużgankach i wieży. Misją maliniaka jest służyć człowiekowi i przebywać jak najbliżej swojego przewodnika. Podążał więc za mną cierpliwie i bez większych obaw. Fajnie zdał egzamin na nowych powierzchniach i innej przestrzeni. Warto zabierać psiaki w nowe dla nich miejsca i uczyć, że to tez może być ich środowisko 🙂