05.02.2021

Zabrałam Hadesa do pobliskiego sklepu zoologicznego. I tu niespodzianka- nie chciał wejść do środka. Kiedy już go nakłoniłam do wejścia, nie chciał podejść dalej, tylko zawracał do drzwi. Był za bardzo zdenerwowany, żeby reagować na smaczki. Puściłam go, stał przy drzwiach a ja robiłam zakupy. Pies z ulgą opuścił przybytek. Nie tak szybko 🙂 Przed sklepem najpierw zaczęłam karmić go za każdą reakcję na imię, następnie zachęciłam do wejścia na leżące palety, gdzie przez chwilę poćwiczyliśmy kilka komend. Kiedy młody wkręcił się w zadania, otworzyłam ponownie drzwi do sklepu, kiedy zwrócił pysk w ich stronę kliknęłam i położyłam na progu kilka smaków. Zjadł. Kliknęłam i znów wrzuciłam kilka smaków, trochę dalej. Wszedł, zjadł, kliknęłam, rzuciłam smaki, zjadł. Wyszliśmy. Jutro wracamy 🙂